Co nowego arrow Proza arrow Sąd nad Sokratesem

Migawki

Sąd nad Sokratesem
słońce zachodzi
śpi ich 5 - I-a wstaje i na palcach podchodzi do okna -
wychyla się - budzi się II-ga

II duszno (wysuwa nogi)
I (odwraca szybko głowę) chodź
II (wstaje - zbliża się do okna)
I jaki tłum
II aha (przygryza zębami pasmo włosów - odwraca się od okna)
I zaraz wyjdzie
II czemu nie śpisz?
I zaraz wyjdzie
II (drapie się w ramię) duszno
I wszyscy patrzą na drzwi jego domu
II po co sterczysz w oknie i tak nie spojrzy na ciebie
I głupia
II (śmieje się) i tak cię nie zauważy
I wychodzi - drzwi się otwierają - tłum zafalował - wybiegają mu naprzeciw - wyszedł - o! (wychyla się)
II (z palcami we wlosach - stoi bokiem w oknie) jakie ma zmysłowe usta - drażniąco ciepłe
I (odwraca się gwałtownie) skąd wiesz? -
II był u mnie wczoraj - obiecał, że przyjdzie - kocha mnie
I (uderza ją w twarz)
II (krzyknęła - chwyta I za włosy)
I głupia! głupia!
(dziewczyny budzą się - podbiegają, rozdzielają je)
IV po co drapiecie twarze!
III jakie mają włosy
V (w oknie) Sokrates z młodzieżą idzie do gaju Akademosa
I (rzuca się do okna) gdzie - poszedł już poszedł - ach ty!
(przytrzymują ją)
II (parska śmiechem)
(wszystkie zaczynają się śmiać)
I (zakrywa twarz - kładzie się na lóżku)
V (podchodzi do niej) Lucilla - Lucilla
IV (w oknie) świątynia płonie
II co?
IV słońce ją zaczerwieniło - słońce zachodzi
III gdy słońce zajdzie - będą tutaj, widziałyście tego smukłego bruneta - tego z kędzierzawymi włosami - widziałyście go-
II a co?
IV ma wyblakłe oczy - ma oczy wypłukane w wodzie
III wczoraj...
V Lucilla - Lucilla
I (szlocha) zostaw mnie - zostaw - zostaw -
II ma niskie, zarośnięte czoło - rudą brodę i rude włosy - usta wypukłe, czerwone - czy widziałaś tak czerwone usta?
(do IV)
III ten brunet - wiecie -
II ma pyszne usta
IV pełznie ustami jak słońce po boku świątyni
II o, jaki dreszcz
I (siada gwałtownie - do V) powiedz jej, żeby zamilkła
V dlaczego chcesz, żeby milczała?!
I (szlochając) Sokrates
V (powtarza) Sokrates
II ach, Sokrates
IV (pytająco) Sokrates?
III (ironicznie) Sokrates!
I tak - Sokrates - żadna z was nic nie wie o Sokratesie
III i czym jest ten Sokrates? - krzywe nogi, wydęty brzuch - małpie czoło - małpie czoło
(skacze po łóżku)
o kochanku mój - bogom równy Sokratesie - ty który jurnością zakasowałeś Zeusa - którego ciało przypomina Herkulesa - o najmędrszy - najdoskonalszy Sokratesie - weź mnie - oddaję się tobie - weź moje ciało Afrodyto - weź weź weź -
(śmieje się)
I (wstaje z łóżka - podchodzi do niej)
gdybyś nie była dziewką jak ja, wydrapałabym ci oczy - miał cię kiedy Sokrates - mów?!
III (wzrusza ramionami)
I odpowiadaj
III (śmieje się łkająco) miał
I i nie drżałaś?
III nie
I kłamiesz kłamiesz!
III nie - nie - nie!!!
I tak -
III jeśli jeszcze raz przyjdzie do mnie, wiesz, co zrobię - wezmę nóż (wyciąga nóż), naostrzę - i wbiję mu w szyję - tam gdzie mieszka jego przeklęty głos - będę słuchała, jak rzęzi -
I schowaj swój głupi nóż
V (staje obok) schowaj nóż
III (chowa nóż - kładzie się prosto)
I głupia - jego niski chropowaty głos nie mieszka w gardle
II jakie on ma usta - ach (przeciąga policzkiem po ramieniu)
I i nie w ustach -
IV już wiem, w nosie - jego głos jest w nosie, bo czasem mówi zupełnie przez nos - bądź spokojna - bądź spokojna - bądź!... (próbuje naśladować)
II (śmieje się do siebie)
I śmiej się - śmiej się!
V zostaw ją! I nie bój się - nie dotknę tej gadziny -
II (śmieje się)
I powtórz - powtórz teraz, kiedy one nie śpią - powtórz
IV co ma powtórzyć?!
V co?
I że Sokrates
II kocha mnie
III (klęka na łóżku) ciebie?!
I
II wczoraj, gdy słońce zgasło - przyszedł i ukląkł naprzeciw mnie - dotykał mnie końcami palców poprzez płótno - jego palce pełzały po mnie jak macki wielkiego pająka - bałam się tych rąk (śmieje się) potem - odpiął klamrę - wolno odpinał - patrzył na mnie
I (śmieje się)
II patrzył na mnie !
I kłamiesz - Sokrates nigdy nie patrzy
II na ciebie!
I Sokrates nie patrzy -
V jego oczy jak spojrzenie gwiazd biegną poprzez ziemię w wieczność
III nienawidzę go
IV to prawda - on ma dziwne oczy
II patrzył na mnie - patrzył - patrzył (szlocha)
I nie patrzył - on nigdy nie patrzy - jego oczy biegną poprzez nas jak poprzez ziemię
V (kładzie palce do ust) chciałam go wchłonąć, trzymałam bardzo silnie jego włosy - przyciskałam jego głowę do moich piersi byłam szalona z bólu - chciałam go zatrzymać!
I chciałaś zatrzymać Sokratesa?!
III dobrze - nie przebiję mu gardła - zagłębię nóż w jego sercu - poszukam jego serca -
IV czy Sokrates ma serce?! opowiadałam mu raz o tym nędznym kocie, który się przywlókł pod nasz dom - miał zapadnięte boki i zaropiałe oczy - mówiłam, że dałyśmy mu pić - trzeba mu było roztrzaskać łeb o kamienie - powiedział Sokrates - bawił się moimi włosami -
III roztrzaskać!
II patrzył na moje stopy - powiedział: masz piękne palce u nóg (wysuwa nogi) masz piękne palce u nóg - pocałował moje nogi -
V widziałam jak Sokrates podnosił do ust kielich - dotykał ustami brzegu kielicha - mówił, jaki piękny jest kielich, z którego piję - jakie dobre wino i chwalił wino
IV jeśli chciał pić, dlaczego nie miał pochwalić wina -
V jeśli chciał pić -
I a ja potrafię podejść Sokratesa -
IV ty?!
I oszukam Sokratesa
II mówił, że mam piękne palce u nóg -
III jak?!
I dlaczego tak ci drżą usta - ty - która chcesz go zabić
III jak chcesz go oszukać?
I słuchajcie - Sokrates ma ciało - (śmieją się) głupie - uspokójcie się!
IV Sokrates ma ciało (śmieje się)
V oszalałaś z miłości jak ta kąśliwa osa
II Sokrates ma ciało (śmieje się) ciało - tak ciało
III ma ciało!
I dlaczego kochamy Sokratesa?!
IV chyba nie dlatego, że ma ciało - znam piękniejsze ciała
III kędzierzawy - to przy nim Apollo
V - jego usta zawsze czekają - on nie bierze - on chce i dostaje - moje palce wychodzą mu naprzeciw - moje ciało kołysze się pod jego spojrzeniem - piersi krzyczą - on dotyka oczami
IV równie dobrze mogłabyś powiedzieć: on widzi dotykiem - zamyka oczy, a pomimo to wiem, że widzi wszystko - nic nie można przed nim ukryć - zna każdy najlżejszy zmysł - on jest hydrą, hydrą
I to wszystko czyni Sokrates swoim ciałem - tak?
IV nie męcz nas - jakie to ciało - to Sokrates
I ciało nazywa się Sokrates
V nie - to Sokrates nazywa się ciało
I wszystko jedno
V nie!
I czy to nie wszystko jedno, czy mówi ktoś Lucilla, czy ciało Lucilli, to zawsze jestem ja - nie zmieniają się moje palce - moje usta - moje biodra
II moje biodra - wczoraj - ja miałam Sokratesa -
V cicho bądź - nie można mieć Sokratesa
I jeśli Sokrates przy pomocy palców oczu - ust - ciała - potrafi zdobyć miłość każdej z nas
III (śmieje się)
I każdej
III (śmieje się ciszej)
I to dlaczego żadna z nas nie potrafi zdobyć Sokratesa -
V jest jeszcze kobieta, która mu gotuje baraninę i groch
I on jej nie kocha
V jest młoda i świeża - ma długie włosy zawinięte w węzeł -
II Sokrates co noc przychodzi do nas -
I dlaczego żadna z nas nie potrafi zdobyć Sokratesa
V (wzrusza ramionami)
IV co noc ma inną - a jeśli nawet chce tę samą - trudno uwieść Sokratesa w dwie noce -
I jednej starczy
II jedna noc - dlaczego go nie uwiodłaś, Lucillo?
I bo - drżałam - patrzyłam w jego oczy i nie widziałam nic prócz tych oczu - pochylonych nade mną nisko - niżej - spadających na mnie - znikłam - pokochałam go - kochałam go - II (śmieje się)
III i nie odepchnęłaś go - nie wyrwałaś mu się
I która z nas się wyrywa?
II więc nie leżałaś chłodna, z otwartymi oczyma, z nieruchomymi końcami palców?
I i przywarłam do niego - kochałam go
V Lucillo - i ty chcesz podejść Sokratesa
I tak - nie ja - to znaczy ja - ale nie ja
gdy Sokrates spotka kobietę która nie zakocha się w nim - nie przylgnie do niego - pozostanie chłodna drwiąca - wtedy ach!
III (wstaje - podchodzi) co wtedy?
I pokocha
III kogo?
I nie wiem - ja - ja nie mam siły
V czy można odtrącić Sokratesa?
III można go zabić
IV ale nie można odtrącić
I nie trzeba go odtrącać - trzeba pozostać chłodną - która z was pozostanie chłodna?
III przestań - przestań
V żadna z nas
I jutro przybędzie do nas dziewczyna ze Sparty - na imię ma -
III przestań - przestań
I nauczę ją - nauczymy ją, jak ma nie kochać Sokratesa, ona go nie zna - nauczę ją
IV i co wtedy?
V Sokrates pokocha
I tak -
II kogo?
I tę obcą
III obcą
II kogo pokocha Sokrates?
V tę obcą
I tę dziewczynę
II nie!!
III wpierw ją zabiję
IV to bardzo głupi pomysł Lucillo
V Sokrates nie może pokochać żadnej kobiety - jeśli ona ma żyć -
III jeśli ona ma żyć
I jeśli ona ma żyć - więc co?
II (podchodzi do okna) wiatr kołysze liście bluszczu - chłodno - wieczór już Lucillo
IV z gaju Akademosa - dobiega światło pochodni - tam uczy Sokrates - za chwilę -
I przyjdzie do nas - z całą tą hałastrą
II o - chcę miłości - chcę Sokratesa
I ty!
V biłyście się już dzisiaj - dajcie spokój Sokratesowi...
I to on nam ukradł spokój - powaśnił nas - zasiał w naszych ciałach ból - to on -
III oby umarł
I umarł - mówisz, żeby umarł - to można zrobić -
V Persefona wstąpiła w ciebie - o czym znowu marzysz
I nie marzę - posłuchajcie - gdy przyjdą do nas starcy z areopagu - podli lubieżnicy - ciśniemy im pod nogi błyskotki i zażądamy!
II czego?
IV wiem, wiem
V Zeusie?!
III Lucilla! (rzuca jej się na szyję)
I słyszycie gwar - Sokrates wraca z gaju Akademosa
II Sokrates!

(wszystkie przy oknie)
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
© 2017 http://www.koniczynka.art.pl/
Joomla! is Free Software released under the GNU/GPL License.
 
Professionelle Joomla Templates - kostenlos