Co nowego arrow Artykuy arrow (1961) "Tygiel. Rzecz poetycka" praca zb.: "Credo najmniejsze" - Barbara Eysymontt

Migawki

(1961) "Tygiel. Rzecz poetycka" praca zb.: "Credo najmniejsze" - Barbara Eysymontt

Kiedy na rynku ksigarskim pojawi si tomik wierszy pt." Hymn bawochwalczy" Haliny Powiatowskiej (1), poetki z Krakowa - w warszawskim pimie modych "Wspczesno" ukazaa si recenzja Stanisawa Grochowiaka pod tytuem "Ciao".
Recenzja ta bya czym wicej ni zwykym omwieniem walorw i bdw debiutu. Stanowia apologi, entuzjastycznie witajc Halin Powiatowsk jako zjawisko zupenie odrbne w nurcie polskiej poezji wspczesnej. Jako poetk, ktra powaya si przeciwstawi wiatu (a przynajmniej wiatu zainteresowanych, pozostajcych w kontakcie i pod wpywem literatury) swoj mio, odart z mitw, mio ciaa - tak chtnie zazwyczaj niedopowiadan i zawoalowan faszerstwem wstydu, konwenansw, mody i obyczajw.
By to zatem - w uoglnieniach Grochowiaka - bunt modej poetki. Bunt oryginalny artystycznie i daleko posunity w swojej szczeroci.
Ley przede mn debiutancki tomik Anki Kowalskiej pt. "Credo najmniejsze" (2). I oto znw stwierdzenia Grochowiaka w recenzji sprzed paru miesicy staj si aktualne. Zbiorek Anki Kowalskiej otwiera bowiem na nowo te wszystkie perspektywy, ktre widzia recenzent "Wspczesnoci", piszc o tomiku Haliny Powiatowskiej. Pomidzy tymi poetkami nie ma analogii formalnych. Obydwie one zaprezentoway swoimi debiutami poezj (w wikszoci) wyjtkowo dojrza i oryginaln. Obydwie jednak znalazy si w krgu podobnych spraw, czyni orodkiem zainteresowa mio i wszystkie jej emocjonalne konsekwencje.
Na podstawie tych podobiestw mona by ju wycign wniosek, e twrczo Anki Kowalskiej jest kontynuacj nurtu, ktry pojawi si w poezji najmodszych wraz z "Hymnem bawochwalczym".
Wicej: mona by podj prb udowodnienia dalszych bliskoci w tematyce i spojrzeniu poetyckim obydwu debiutantek, a take uoglni te analogie.
Zarwno bowiem Halina Powiatowska jak i Anka Kowalska mog by uznane w literaturze za reprezentantki caego pokolenia. Powiatowska - za swoj niech do wszelkich "wielkich" spraw i sw, za tak przecie typowe dla modziey traktowanie mioci, sprowadzonej do wymiarw erotyki, za konkret zajmujcy miejsce jakichkolwiek mitw, Anka Kowalska za ujawnienie klski w starciu uczu rzeczywistych z abstrakcyjnym ideaem mioci, za stae podkrelanie, e pomidzy tym, co jest dane, a tym, czego si pragnie, panuje dramatyczny i bolesny rozdwik.

Ty bye mj kochany -
ja byam twoja kochana
a ja nie byam Izold
a ty nie bye Tristanem

mwi poetka w wierszu pt. "Kurtyna".
Motyw niespenienia, gorzkiego zawodu, rozdwiku midzy treci uczu odbieranych w rzeczywistoci i uczu, ktrych si pragnie i do ktrych si tskni, wraca we wszystkich prawie utworach Kowalskiej (np. "Dysonans", "Promenada jesienna", "Dziewczynie czasu wiosny", "Lampa Aladyna", "Przed").
Autorka wzbogaca go o nowe elementy, pokazuje coraz to inne aspekty tego samego problemu. W wierszu pt. "Dysonans przeciwstawia" si mioci w jej infantylnych, zafaszowanych wymiarach:

Jaki miy zabawny pierrot
puszysty krliczek za szybk samochodu
uroczy sonik
na pianinie
rozkwitajca w butonierce gardenia.

To jest wanie co, z czym si pogodzi nie mona, na co nie mona - tak naprawd - przysta. Nie mona rwnie przyj uczucia, ktre nie jest widziane w randze spraw ostatecznych: ,,czemu dziko nie pyn po mier i po mio, po ran samotnoci, niwa odysei" ("Rapsod").
To jest take bunt. Bunt rwny odwag i gorycz "Hymnowi bawochwalczemu", bunt dziejcy si w tych samych kategoriach, chocia zrnicowany indywidualnoci artystyczn.
A jednak chciaabym uchroni poezj Anki Kowalskiej przed tylko tak ocen. Chciaabym ustrzec j przed atwizn takiego odczytania - nawet wbrew jej tytuowemu okreleniu "Credo najmniejsze", pozornie "przystajcemu" do treci zbiorku.
Wydaje mi si bowiem, e w twrczoci Anki Kowalskiej tkwi bardzo wyrane elementy, ktre nie pozwalaj widzie jej tylko w paszczynie "poezji kobiecej" (przy jej licznych i zasuonych pochwaach), w rezultacie waciwie bahej wobec spraw tego wiata, uwikanego w daleko istotniejsze, boleniejsze i dotkliwsze problemy.
Ten gbszy nurt, pyncy poprzez "Credo najmniejsze", pojawia si ju w wierszu tytuowym:

ja jestem stara ze strachu
ale jestem maa
mniejsza ni moja pi
ktr gryz samotnie
moja nienawi jest wiksza
ni moja mio
ona jest taka drobna
nie mona jej nawet dotkn

i dalej:

zaczekajcie
zaczekajcie na mnie
to trudno przecie
siebie z siebie wytrzebi...

Ten bunt jest obecny w "Kocu poowu", z jake przejmujc point: "a zatrzanie si woda nad snem o wielkiej rybie".
Jest rwnie gdzie pomidzy wierszami w "Promenadzie jesiennej", w "O Luna, Luna", "Dziewczynie czasu wiosny", "Przed", "Miejscu", "Leitmotivie" i wreszcie w wierszu zamykajcym zbiorek, pt. "Graal":

Przyjd po mnie
zobacz ze i tak mao czyste
wieki si rozemiej w moj twarz nietrwa
ale
stanie si cisza na wielkich ldach nieba
kiedy wysoko powiem
kochaam

To nie s ju tylko, sprawy mioci i zwizanego z ni cierpienia. To nie s ju tylko refleksje - bardziej lub mniej subtelne - na temat psychologii uczucia i lirycznego "ja". W tym wszystkim zawarta jest prba oceny moralnej, prba konfrontacji i weryfikacji wartoci, sprawdzonych poprzez wasne konflikty i cierpienia.
Powoajmy si raz jeszcze na wiersz tytuowy:

ale amputowaam
kade ropiejce pragnienie
to nie nogi czy rce
tam nie mona zaoy protezy

Oto dowiadczenie kadego z nas, ugodzonego przez ycie, dwigajcego baga zaama i zwtpie, ktre odnosz si nie tylko do naszych niespenionych uczu czy nadziei, ktre s ju nie tylko sprawdzianem psychologicznym, ale ktre stanowi okrelon filozofi ycia.

i nie pozwlcie mi zgin
ja ten bezrki kadub
do tego dnia si dotocz
eby mc
cho na chwil uwierzy

i dalej:

ale taki dzie
musi by gdzie
to niemoliwe
eby mogo go po prostu
nie by
(Credo najmniejsze)

Takich wanie perspektyw kilkakrotnie tu przypominany "Hymn bawochwalczy", cho wypywajcy z tak podobnych rde - nie otwiera. Nie chc przez to pomniejsza walorw poezji Powiatowskiej. Chc jednak wyranie stwierdzi zarysowujc si rnic w zaangaowaniu poetyckim autorek wobec wiata, chc wreszcie powiedzie, e "Credo" Anki Kowalskiej nie moe by traktowane jako "najmniejsze".
I jeszcze, na koniec, jedno: poezja Kowalskiej nie szuka efektw w eksperymentach formalnych. Jest nowoczesna w swej prostocie i najzupeniej komunikatywna. Czasami za schodzi bez lku a ku granicom uproszczenia czy banau, czynic z nich znakomity chwyt artystyczny.



1 - Halina Powiatowsk, "Hymn bawochwalczy", Krakw 1958, Wyd. Literackie.
2 - Anna Kowalska, "Credo najmniejsze", W-wa 1960, Inst. Wyd. PAX.

 

 
« poprzedni artyku   nastpny artyku »
© 2017 http://www.koniczynka.art.pl/
Joomla! is Free Software released under the GNU/GPL License.
 
Professionelle Joomla Templates - kostenlos