Co nowego arrow Artykuły arrow (1966) Życie i Myśl nr 10: "Przegląd poetycki. Halina Poświatowska. Oda do rąk" - Zbigniew Dolecki

Migawki

(1966) Życie i Myśl nr 10: "Przegląd poetycki. Halina Poświatowska. Oda do rąk" - Zbigniew Dolecki

Halina Poświatowska: "Oda do rąk"
"Czytelnik", Warszawa 1966.

Po czterech tomach poezji podejmującej szeroką problematykę egzystencjalną, stawiającej pytanie zasadniczej natury, poszukującej uniwersalistycznych kluczy do świata i człowieka - z uczuciem niejakiej ulgi sięgamy po tomiki zawierające wiersze o treściach bardzo kameralnych, bardziej intymnych; a więc przede wszystkim - lirykę miłosną. Pierwszy z nich to "Oda do rąk", nowy zbiór wierszy Haliny Poświatowskiej, poetki znanej ze świetnego debiutu, jakim był jej wydany przed pary laty "Hymn bałwochwalczy".
Najnowszy, trzeci już tomik, przynosi utwory znacznie dojrzalsze zarówno myślowo jak i artystycznie od tych, które zawierał "Hymn". Jednak i w nich jest wiele owego namiętnego zachwytu wobec życia, owej miłosnej pasji, zapamiętania które tak podziwialiśmy w pierwszym zbiorku młodej poetki. Znikła natomiast dziewczęca egzaltacja, nieokiełznanie uczuciowe bliskie ekshibicjonizmowi, które dodawało swoistego dźwięku młodzieńczym wierszom poetki, ale też stanowiło ich słabość.
W poezji Poświatowskiej zachowała się radość istnienia, nawet pogańska ekstatyczność; zachował się jej urok szczerości i bezpośredniości. Ale wzbogaciła się ona o bardziej subtelną analizę uczuć, o spokojną refleksyjność, a wreszcie - klarowność formalną.
Wprawdzie i w "Odzie do rąk" znaleźć można również wiersze podobne do tych w "Hymnie", sławiące piękno fizyczne, miłość fizyczną w sposób równie pogański i nieco naiwny jako panaceum na kłopoty istnienia:

"Po przestworzach zatacza się ziemia
Kłącze traw wyciąga do słońca
Mężczyźni ryją w podziemiach
Ślepymi pyskami kretów.
A my -
Wiedza jest w naszych ramionach
Zbawienie jest w słodkim mięsie
Tais, Fryne i Judyty, ulicznicy żydowskiej".

Miłość pojawia się w wierszach Poświatowskiej w pełnej gamie swoich barw i klimatów. Oczywiście jest to miłość widziana i odczuwana przez pryzmat kobiecości. Poszczególne wiersze stanowią odbicie zmiennych nastrojów, stanów uczuciowych; odbija się w nich nadzieja i smutek, oczekiwanie i ból, zachwyt i rozczarowanie, oddanie i gorycz, tkliwość i gniew, jednym słowem: tego rodzaju bogactwo przeżyć psychofizycznych, do jakich zdolna jest chyba tylko kobieta. niektóre utwory przypominają delikatne i czułe, a zarazem pełne dramatycznej ekspresji erotyki Marii Jasnorzewskiej-Pawlikowskiej. Na przykład:

"Paznokciami wczepiona w słowa
Mówię - jakże cię kocham
Jarzębino czerwona
Od krwi mojej
Piołunie pobladły
Od mojego bólu
I lesie, lesie ciemny
Nieprzebyty jak śmierć"

Niektóre znaleźć można u Poświatowskiej intonacje przypominające ogromnie niektóre wiersze Anki Kowalskiej z "Creda najmniejszego". Oto liryk "Tutaj leży Izold Jasnowłosa", kończący się następująco:

"I wiem, że nieodwołanie stanie
Nim obudzi okna nowy dzień
Na szpitalnym łóżku złota cień
O szept wiatru poza oknem - Tristanie".

Mamy współcześnie sporo interesujących poetek różnych pokoleń; prawie wszystkie one podejmują one tematykę miłosną, lecz tylko kilka z nich potrafi powiedzieć o niej tak wiele i w sposób tak prawdziwy i piękny jak Halina Poświatowska.

 

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
© 2017 http://www.koniczynka.art.pl/
Joomla! is Free Software released under the GNU/GPL License.
 
Professionelle Joomla Templates - kostenlos